Porady dla przyszłych mam

- Chodź do miłego ginekologa, który ma w gabinecie USG i da Ci numer telefonu, żebyś mogła się go poradzić w razie wątpliwości (niestety najczęściej prywatnie).
- Kup sobie wagę.
- Zrób sobie tabelkę, jakie tabletki jeść (ja muszę jeść 2 razy dziennie magnez, witaminy 1 raz dziennie i jod co drugi dzień, tabelka pozwala mi się połapać, czy jod jadłam wczoraj, czy dziś:). Zrobiłam pewną modyfikację, flamastrem wodoodpornym na każdej tabletce jodu napisałam datę, bo mimo, że był dzień jedzenia jodu, ja nie pamiętałam czy już go jadłam, czy nie:)
- Znajdź sobie zaufane osoby, które w razie wątpliwości będziesz pytać o radę, resztę omijaj szerokim łukiem, żeby Cię niepotrzebnie nie niepokoiły.
- Jeśli wpadają Ci przed oczy teksty o ciąży ociekające grozą (jak kiedy coś otwieram, trafiam na same traumy) to poleć swojemu partnerowi, żeby czytał i filtrował ci wszystkie informacje. Tak będzie zdrowiej psychicznie.
- Jeśli lekarz zapisze Ci jakiś lek i jest tam napisane, że należy go brać tylko w sytuacjach, gdy życie matki jest ważniejsze… to nie panikuj. Producenci leków się asekurują. Zaufaj lekarzowi i w razie wątpliwości dopytaj go o to. Nie bierz nic sama na własna rękę.
- Dbaj o brzuch, smaruj go oliwką lub czymś co cię nawilża - regularnie masuj skórę na brzuchu (poszczypywanie), może unikniesz rozstępów. Na mnie bardzo dobrze działa oliwka z Rossmana z serii babydream (pani z brzuchem na opakowaniu). Im wyższa ciąża tym częściej nawilżaj brzuch (kilka razy dziennie).
- Nie zakładaj nogi na nogę (słabe krążenie krwi i mogą powstać żylaki).
- Kup sobie golarkę do ubrań, bo jak będziesz głaskać brzuch, to na ubraniach robią się denerwujące farfocle.
- Nie ufaj statystykom. Ginekolog powiedział mi, że jeśli idzie o tycie w ciąży, to jest tego zawsze więcej niż wskazują statystyki. (A po porodzie będziesz więcej siusiać niż pić).

- Chroń dziób - jak mawiają żeglarze - choć w głowie tak pstryka, że pierwsze na to, co uważam, to swój brzuch i jak ktoś go nie zauważa i próbuje trącić, to ma ze mną do czynienia.
- Daj sobie prawo do narzekania i marudzenia.
- Jeśli chcesz coś kupić dla dziecka (wózek, łóżeczko, itp) wyszukaj w sklepie to, co Cię interesuje… i kup na allegro, bo będzie zdecydowanie kilka razy taniej:).
- Świat Konsumenta nr 6 czerwiec 2007 podaje, że polskie ryby z morza zawierają szereg szkodliwych substancji dla matki i dziecka. Jedz ryby z umiarem.
- Jak zobaczysz w promocji no - spę to kup kilka opakowań. Może się przydać:).
- Robiąc test z glukozy (rozpuszczasz w wodzie 75 gr cukru z apteki) aby Cię nie zemdliło dodaj sok z wyciśniętej cytryny. Ja w swojej przychodni natrafiałam zawsze na kolejki do laboratorium, więc aby nie utknąć w kolejce (po 2 godz. od wypicia masz zrobić badania) krzycz do kolejkowiczów: Jestem po glukozie!!! lub załatw formalności papierowe dzień wcześniej:).
- Nie daj sobie zaklejać ręki po pobraniu krwi. Też umiesz przytrzymać watkę… bo odklejanie plastra (w mojej przychodni chyba taśmy klejącej z super glu) to dopiero boli:).
- Na dalszą ciążę warto zainwestować w specjalną poduszkę, która ułatwia ułożenie się (wyglądem przypomina otyłego węża). Jak masz już większy brzuch to unikaj leżenia na plecach, bo blokujesz tętnicę, która dostarcza wiele cennych rzeczy dla dziecka, i brzuchu - zresztą nawet się nie da. Dobre pozycje to prawy lub lewy bok. Są różne teorie czy ma to być prawy czy tylko lewy, mój lekarz zalecił spanie na boku - nie ważne którym… Zresztą od 7 miesiąca spać nie mogłam (było tego ok. 4 - 5 godzin na dobę, bo było mi niewygodnie, wszystko mnie uciskało, miałam skurcze łydek i inne takie kataklizmy… życzę więc aby Twój sen był dłuższy i spokojniejszy:).
- Jak złapią Cię okropne skurcze łydek to proś o masaż. Jeśli jest lato, to trochę ulgi daje moczenie, kilka razy dziennie, nóg w lodowatej wodzie. Na skurcz podobno pomaga magnez, ale ja jadłam go 2 razy dziennie i skurcze miałam. Zalecali też sok pomidorowy ale było podobnie jak z magnezem.
- Każda ciąża jest inna, Twoja może być lajcikiem, więc nie bój się na zapas.
- Być może przez cały czas swoją uwagę poświęcasz dziecku… pamiętaj jednak, aby dla równowagi zadbać o o siebie. Rób sobie co jakiś czas miły prezent…
- Jeśli lubisz pisać i chcesz utrwalić swoje wspomnienia to zrób to. Po kilku tygodniach, miesiącach słabo będziesz pamiętać, co się wydarzyło, co czułaś…
- Na końcówkę ciąży zainwestuj w długą łyżkę do butów i sprawdź czy masz jakieś luźniejsze buty, bo puchną nogi, zwłaszcza prawa. Dobrze jest też, w miejscu, gdzie je zakładasz, umieścić krzesełko.
- Nie licz na ludzką życzliwość i empatię, lepiej mile się rozczarować… Mało kto przepuści Cię w kolejce, itp… ale na szczęście są tacy, co to robią. Obiecałam sobie, że jak urodzę to będę czuła na tym punkcie.
- Jak będziesz w szpitalu postaraj się, aby Twoje rzeczy miała najmniejszy kontakt z powierzchniami szpitalnymi. Mimo codziennego sprzątania i dezynfekcji nie unikniesz bakterii i innych paskudztw. Taką radę dała mi pielęgniarka. Najlepiej wszystko wypierz (brudy oczywiście!!!:) ale i nawet to, czego nie używałaś).
- Na tych stronach możesz śledzić co się dzieje z Tobą i maluszkiem dzień po dniu:
kalendarz ciąży:
http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/0,79337.html - Gazeta Wyborcza
http://babyonline.pl/kalendarz_ciazy.html - Babyonline
http://www.babyboom.pl/ciaza/kalendarz_ciazy_hit.html - BabyBoom
C.D.N.